Patrzysz na te wszystkie idealne, pluszowe misie w Internecie i myślisz: „Piękne, ale ja mam dwie lewe ręce”? A może wydaje Ci się, że żeby zacząć, trzeba mieć dyplom z fizyki kwantowej i cierpliwość tybetańskiego mnicha?
Jako osoba, która w swoim życiu spruła (rozplątała) kilometry włóczki, powiem Ci wprost: szydełkowanie to nie czarna magia. To po prostu wiązanie supełków w odpowiedniej kolejności. Ale czy to znaczy, że od razu zrobisz idealnego królika? Nie. I w tym tkwi cały urok.
Oto cała prawda o tym, czy szydełkowanie jest trudne i dlaczego Twoje obawy są (prawdopodobnie) na wyrost.
Spis treści:
Rzeczywistość vs. Instagram (czyli o krzywych słupkach)
Zacznijmy od konkretu: nikt nie rodzi się z szydełkiem w dłoni.
Kiedy widzisz równiutkie zwierzęta amigurumi, nie widzisz góry koślawych „cosiów”, które zostały stworzone na początku drogi.
Moja pierwsza „kula” przypominała rozjechanego ziemniaka. Czy to znaczy, że nie miałam talentu? Nie. Po prostu moje ręce jeszcze nie wiedziały, co robić.
Nauka szydełkowania jest jak jazda na rowerze. Na początku trzęsą Ci się ręce, nitka ucieka, a Ty zastanawiasz się, gdzie wbić ten nieszczęsny haczyk.
Ale po kilku wieczorach łapiesz ten rytm. Nagle palce same wiedzą, jak owinąć nitkę. To pamięć mięśniowa.
Czy szydełkowanie jest proste? Tak, kiedy przestaniesz z nim walczyć i pozwolisz dłoniom pracować.
Dlaczego w ogóle warto się męczyć?
Możesz zapytać: „Po co mam się denerwować nad kawałkiem sznurka, skoro mogę kupić gotowca?”.
Jeśli masz stresującą pracę, szydełko zadziała lepiej niż melisa (i jest tańsze niż terapia):
- Joga dla mózgu – skupienie na liczeniu oczek (raz, dwa, trzy…) sprawia, że Twój mózg nie ma czasu na zamartwianie się tym, co szef powiedział na zebraniu. To totalny reset.
- Efekt „zrobiłam to sama!” – nic nie przebije dumy, gdy z bezkształtnego motka powstaje czapka, chusta albo pluszak. Nawet jeśli jest trochę krzywa – jest TWOJA.
- Niski koszt startu – nie potrzebujesz drogiej maszyny do szycia za tysiące złotych. Wystarczy jedno szydełko (koszt ok. 10-15 zł) i jeden motek. Tyle dzieli Cię od nowego hobby.
Małe ostrzeżenie: To wciąga. Zaczynasz od jednego motka, a miesiąc później ukrywasz przed samą sobą trzecią paczkę z włóczką, bo „sama wskoczyła do koszyka”. To normalny etap, nie walcz z tym.
A tutaj możesz poczytać więcej o początkach w szydełkowaniu:
- 9 powodów, dlaczego warto zacząć szydełkować
- Nauka szydełkowania – jak zacząć zabawę z szydełkiem?
- Ściegi szydełkowe – poradnik dla szydełkujących
-


Brelok z pomidorem na szydełku
-


Mała kaczuszka na szydełku
-
Bestseller


Żabka na szydełku
Żabka (10 cm)Żabka (10 cm)Mała żabka (5 cm)Mała żabka (5 cm)Zakres cen: od 38,00 zł do 60,00 zł Wybierz opcje Ten produkt ma wiele wariantów. Opcje można wybrać na stronie produktu
Czy nauka szydełkowania jest trudna dla osób bez doświadczenia?
Nie, to nie fizyka kwantowa! Szydełkowanie opiera się na powtarzalnych ruchach, które Twoje ręce szybko zapamiętują.
Dla osoby bez doświadczenia najtrudniejsze są pierwsze dwa wieczory, kiedy palce „uczą się” trzymać haczyk. Ale dobra wiadomość jest taka: wystarczy opanować tylko dwa sploty (oczko łańcuszka i półsłupek), żeby stworzyć czapkę, szalik czy proste amigurumi.
Klucz do sukcesu na start? Wybierz grubą, jasną włóczkę i większe szydełko (np. 4-5 mm). Wtedy od razu widzisz efekty i nie męczysz oczu!

Szukasz miejsca z pasją do szydełka?
Nie dziergaj w samotności – stań się częścią ekipy, która kocha rękodzieło tak samo jak Ty!
Z czym najczęściej problemy mają początkujący?
Sama na początku rzuciłam szydełkiem w kąt (dosłownie), bo myślałam, że to „nie dla mnie”. Okazało się, że po prostu wpadałam w typowe pułapki.
Pierwszy problem to zbyt ciasne przerabianie. Ze stresu bardzo mocno ściskasz szydełko i nitkę. Efekt? Nie możesz wbić szydełka w oczko w kolejnym rzędzie.
Rada: Rozluźnij nadgarstek! To ma być relaks, nie walka o życie. Jeśli robótka jest sztywna jak deska, weź głęboki oddech i spróbuj lżej.
Drugi problem to znikające oczka. Zaczynasz robić szalik, a po 10 rzędach robi się z niego dziwny stożek? To klasyka – po prostu gubisz pierwsze lub ostatnie oczko w rzędzie.
Rada: Liczenie to podstawa. Serio. A Twoim najlepszym przyjacielem jest znacznik oczek (taka mała agrafka). Zaznaczaj nią zawsze pierwsze i ostatnie oczko rzędu.
Trzeci, bardzo częsty problem u początkujących, to niewłaściwy wybór włóczki i szydełka.
Wybierasz czarną włóczkę („bo pasuje do wszystkiego„) albo cieniutki kordonek, bo zobaczyłaś na Internecie uroczą maskotkę? To prosty przepis na frustrację. Na czarnym nic nie widać, a cienka nitka plącze się w palcach.
Rada: Na start weź jasną, gładką włóczkę (bawełna z akrylem będzie idealna) i szydełko 4 mm lub 5 mm. Dopiero jak opanujesz ruchy, sięgnij po moje ukochane, pluszowe włóczki (jak Himalaya Dolphin Baby lub Luna Art Baby Fox).
Tutaj znajdziesz więcej informacji, jak poprawnie wybrać włóczkę i szydełko:
- Rodzaje szydełek: jak wybrać szydełko?
- Jak wybrać włóczkę do szydełkowania?
- Jakie są grubości włóczek?
Kolejny problem to magiczne kółko (Magic Ring) – to sposób rozpoczynania maskotek amigurumi. Na początku palce plączą się w supełki i nic nie wychodzi.
Nie zrażaj się. Obejrzyj tutorial na YouTube w zwolnionym tempie (np. ustaw prędkość 0.5x). Każdy przez to przechodził – za którymś razem na pewno się uda!
Pamiętaj: Każdy błąd da się spruć. W szydełkowaniu nic nie jest ostateczne (przynajmniej dopóki nie utniesz nitki!).
Amigurumi – czy to dobry pomysł na start?
Wiele osób myśli, że szydełkowe maskotki (czyli amigurumi) to wyższa szkoła jazdy. Bzdura!
W rzeczywistości, żeby zrobić prostego misia czy zwierzaczka na breloczek, musisz znać dosłownie trzy rzeczy:
- Magiczne kółko (Magic Ring) – sposób na rozpoczęcie robótki.
- Półsłupek – podstawowy splot, którym robi się 99% maskotek.
- Dodawanie i odejmowanie oczek – żeby kółko rosło lub malało.
To wszystko. Serio. Żadnych skomplikowanych ażurów czy splotów reliefowych.
Co więcej, jeśli zaczniesz od włóczki takiej jak Himalaya Dolphin Baby (to ten mięciutki plusz, z którego robię moje zabawki), masz łatwiej.
Dlaczego? Bo ta włóczka jest gruba (szybko widać efekt!) i tak puszysta, że idealnie ukrywa ewentualne nierówności. Krzywe oczko? W tym puchu nikt go nie zauważy.
-


Kurka na szydełku
-
Bestseller


Kot na szydełku
Pomarańczowo-białyPomarańczowo-białySzaro-białySzaro-białyTricolorTricolorCzarno-białyCzarno-białyBrązowo-beżowyBrązowo-beżowy -
Bestseller


Pingwin na szydełku
GranatowyGranatowyJasnoróżowyJasnoróżowy
Więc jak, zaczynasz naukę z szydełkowaniem?
Więc, od czego zacząć naukę na szydełku? Od decyzji, że pozwalasz sobie na błędy.
Kup jeden motek, włącz tutorial na YouTube (możesz zajrzeć na mój kanał: Szydełkowy Potwór) i daj sobie czas. Jeśli będziesz musiała spruć połowę robótki – trudno. Każde sprucie to kolejna lekcja.
Szydełkowanie to nie wyścig. To super przygoda, w której na końcu czeka na Ciebie coś miękkiego i własnoręcznie zrobionego.
A teraz Twoja kolej!
PS. Jeśli po przeczytaniu tego tekstu stwierdzasz: „Super, ale wolę jednak gotowy efekt bez machania rękami” – zajrzyj do mojego sklepu. Moje pluszaki czekają na nowy dom i obiecuję, że są wykonane bez ani jednego krzywego półsłupka!

Szydełkowy Newsletter
Bądź na bieżąco z nowościami, inspiracjami, trendami i wyzwaniami ze świata szydełkowania.










